Co mamy w menu?
O.M.G. - trzy litery, które często wzbudzają ciekawość naszych Gości.
Czasami ktoś próbuje zgadną, co właściwie oznacza nasza nazwa. Pojawiają się różne pomysły, a jednym z najczęstszych jest oczywiście... "Oh My God!"
I chociaż brzmi całkiem nieźle, prawdziwa historia jest zupełnie inna.
Odpowiedź jest bardzo prosta, a jednocześnie bardzo osobista.
O.M.G. to Ola, Maciek, Górscy.
O - Ola
M - Maciek
G - Górscy
To właśnie od inicjałów właścicieli powstała nazwa restauracji.
Kiedy pojawił się pomysł stworzenia własnego miejsca, chcieli, żeby nazwa była związana z nimi. O.M.G. od początku miało być ich wspólnym miejscem - restauracją, którą będą tworzyć razem, po swojemu.
Nie trzeba było szukać więc skomplikowanej nazwy.
Wystarczyły trzy litery.
Z czasem O.M.G. zaczęło oznaczać jednak znacznie więcej niż tylko Olę, Maćka, Górskich.
Dziś to również ich rodzina, przyjaciele i cała ekipa, która każdego dnia pomaga im tworzyć restaurację.
To Aria i Bianco, którzy są częścią ich codzienności 🐾
I przede wszystkim - to Goście, którzy odwiedzają trattorię, wracają, poznają ich kuchnię i spędzają czas przy wspólnym stole.
Bo choć nazwa powstała od trzech prostych inicjałów, przez lata zaczęła kryć się za nią cała historia.
Ola, Maciek, Górscy.
O.M.G. - ich miejsce, ich wspólne marzenie i historia, którą cały czas tworzą ❤️